Najlepsze Serwery Minecraft w Polsce!
Witaj serdecznie na forum gdzie znajdziesz swój ulubiony Serwer Minecraft

Serwery Minecraft

Witaj, Serwery Minecraft - nie przypadkiem znalazłeś największe forum internetowe Minecraft w Polsce Serwery Minecraft 1.7, 1.8, 1.9, 1.10, 1.11, 1.12, 1.13 które tu znajdziesz pozwolą Ci miło spędzić czas, poznasz nowych wspaniałych ludzi i przeżyjesz fantastyczne przygody! Jednoczymy ludzi uwielbiających Gry i Minecraft! Zagraj z Nami i odkryj fantastyczne Serwery No Premium! Zobacz co oferuje polecana przez Nas

Lista Serwerów Minecraft

.

Zarejestruj się bezpłatnie na forum! Oto niektóre z przywilejów:
  • Zakładaj nowe wątki oraz aktywnie w nich uczestnicz,
  • Odblokuj możliwość pisania na Shoutboxie (czat),
  • Ogranicz ilość wyświetlanych reklam,
  • Zdobywaj odznaczenia oraz reputacje,
  • Znajdziesz tutaj darmowe poradniki Minecraft,
  • Odblokuj dostęp do ukrytych działów, tematów i linków,
  • Spersonalizuj swój prywatny profil,
  • Uczestnicz w forumowych konkursach,
  • Pamiętaj to nic nie kosztuje, MineSerwer.pl to darmowe forum internetowe na którym dowiesz się jak zainstalować minecraft oraz jak grać w minecraft!
Szukałeś Serwerów Minecraft? Znalazłeś! Zarejestruj się, a zagraj z nami!

serwery minecraft



 
Ocena wątku:
  • 6 Głosów - 4.33 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[RolePlay] Magic World
Autor Wiadomość
Camrakor_13 Online
I am inevitable
***************

Liczba postów: 7,969
Dołączył: Apr 2015
1961
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 631.00
Post: #1211
RE: [RolePlay] Magic World
- Zostałem zaatakowany przez buntowników. Kultyści zawiedli i zginęli. - odparł Arcan
- Powiedz Lordowi, że zaatakowało mnie trzech czarodziei, nie miałem szans, przewidzieli jego ruch.. - dodał

Meret zaczął rozglądać się po okolicy, chciał poznać nowe miejsce...

- Azulo, może wody? Jedzenia? - spytał Tempus pokazując na szafki pełne jedzenia
31-March-2020 17:27:17
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Brat Banana
Wspieram Forum

Liczba postów: 6969
Dolaczyla: Jan 2012
Reputacja: 777

MineGold: 777.77

Serdecznie polecamy:
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
********

Liczba postów: 765
Dołączył: Jan 2016
305
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 1.40
Post: #1212
RE: [RolePlay] Magic World
Portowy przeszedł spory kawałek drogi, a następnie dotarł na samiuteńki środek Pont Vanis. Nie było tutaj żadnych zabudowań... Były duże skały. Przeszedł przez gęste liście, następnie przez długi tunel w skale, aż w końcu wyszedł na drogę usłaną monetami, kośćmi, czaszkami... Drogę oświetloną pochodniami wbitymi w ziemię, która prowadziła wprost do zacumowanej w sporej zatoczce, do której spadała woda płynąca z wodospadu, Zemsty Królowej Anny. (Jest to spora zatoczka, która ma ścieżkę wodną prowadzącą prosto do oceanu(Zemsta wpływa tędy i wypływa, tylko ona tutaj cumuje, wodospad spada do tej właśnie zatoczki, ale nie spada na Zemstę, tylko obok, za wodospadem zaś znajduje się OGROMNA jaskinia wypełniona złotem, diamentami, rubinami, szafirami, szmaragdami... Kosztownościami, bronią, Magicznymi przedmiotami... Ogromem wspaniałych rzeczy, dużo takich znajduje się również na pokładzie Zemsty, w magazynach na pokładzie).
Portowy dostrzegł ogromny okręt Barbarossy... Flaga powiewała na maszcie... Portowy przełknął ślinę i podszedł bliżej... Dotarł do mostku(deski), który prowadził na pokład Zemsty. Stało tutaj dwóch Piratów.
- Witajcie... Muszę powiadomić Admirała Barbarossę o bardzo ważnej rzeczy. - Powiedział Portowy.
- Kapitan jest zajęty. - Odpowiedział Pirat.
- Ale to jest... Bardzo... Ważne... - Dodał Portowy.
Piraci spojrzeli na siebie... Nagle, zza ich pleców było słychać kroki... Potężne kroki. Nie były to kroki człowieka.
- Któż przybywa?! - Rozległ się potężny, demoniczny głos.
Piraci rozstąpili się, zrobili przejście.
- Kwatermistrzu... - Skinęli głowami.
Kwatermistrz "Vretham Karsos" stanął przed Portowym. Był to Minotaur, zastępca Barbarossy. W rękach trzymał ogromny Topór, z którego unosił się czarny dym. Z jego czarnych jak śmierć oczu, również unosił się lekki szary dym.

Krótki opis, podanie Vrethama(tak jak pobocznych postaci Troxa):
Imię: Vretham Karsos
Wiek: 50 lat (doświadczony, ale nadal zdolny do walki, gdyż 60 lat to u Minotaurów dopiero wiek starości)
Rasa: Minotaur.
Charakter: Spokojny, Opanowany, Doświadczony w boju, Genialny Strateg, Oczytany, Inteligentny, Mądry, Bezlitosny.
Wygląd (krótki opis wyglądu): [Obrazek: fiUMLAY.jpg]
Umięjetności( od 0 do 10): 8
Słabości: Brak hełmu i tarczy.
Odwaga (od 0 do 10): 9.5
Ocena OP postaci (od 0 do 10): 8,8
Opis Postaci (krótki opis o postaci): Doskonale czyta mapy, zna je na pamięć. Jest potężnym, szanowanym i honorowym wojownikiem. Jest większy i silniejszy od ludzi i jest bardzo wytrzymały. Jest Kwatermistrzem na okręcie "Zemsta Królowej Anny", czyli drugą najważniejszą osobą na pokładzie, zaraz po Kapitanie. Vretham przybył do Pont Vanis, na wyspie Sir Baniyas bardzo dawno temu... Praktycznie kilka dni, może tydzień po przybyciu Barbarossy na Sir Baniyas... Zaprzyjaźnili się. Oboje kochali ocean, piractwo, złoto, siłę... Wolność. Dzięki Vrethamowi, Barbarossa zgodził się na to, aby Magiczne Istoty mogły swobodnie żyć w Pont Vanis i polubił je. I tak właśnie Vretham stał się pierwszym członkiem nowej, najpotężniejszej na wodach załogi Barbarossy, a zarazem Kwatermistrzem, aż do dnia dzisiejszego.
Po jakiej stronie jest postać: Neutralna.

- Kwatermistrzu Vrethamie. Przybywam z południowego portu, do którego przypłynął statek z portu znajdującego się w centrum Krainy. Znajduje się na nim Królowa, Cecilia Carraboth. - Powiedział Portowy.

[Obrazek: Gyvl2Ml.gif]
Chodź ze mną, też się uniesiesz... Ciebie też porwie!
[Obrazek: cuSIR6U.gif]
We all float down here!
Time to float!
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-April-2020 02:20:38 przez DevilxShadow.)
01-April-2020 01:36:57
Znajdź wszystkie posty Odpisz
troox Online
Kumaty
**

Liczba postów: 17
Dołączył: Feb 2020
14
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
remik

MineGold: 0.00
Post: #1213
RE: [RolePlay] Magic World
- Dobrze. Przekaże to Lordowi - powiedział Dagon.
Po chwili wyszedł od Arcana.

=====

Malacath zostawiony przez Namire, stał na środku swojej komnaty. Spojrzał na swoją maskę. Po chwili do komnaty zapukał Dagon.
- Wejść! - krzyknął Elf
- Lordzie... - powiedział legionista, wszedł wgłąb komnaty
- Mam raport od Arcana.
- No to mów. Na co czekasz - odrzekł niecierpliwie.
- Statek Arcana został zaatakowany przez buntowników i nie dopłynął do Pont Vanis - odpowiedział.
Lord zacisnął trzymaną maskę, lekko się zdenerwował.
- Musieli przewidzieć mój ruch... - przez rozmowę z Namirą, Lord nie podejrzewał że Arcan skłamał
- Skoro nas zaatakowali, to sami tam popłynęli. Więc teraz musimy przygotować się do obrony.
- Pułapki są już rozstawione - rzekł Dagon.
- Same pułapki nie zatrzymają wściekłych piratów. Ale... Mamy coś, czego boi się każdy pirat. Nawet Barbarossa - uśmiechnął się Malacath.
01-April-2020 17:14:08
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Camrakor_13 Online
I am inevitable
***************

Liczba postów: 7,969
Dołączył: Apr 2015
1961
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 631.00
Post: #1214
RE: [RolePlay] Magic World
Z uwagi na fakt, że jestem nowym administratorem forum, zamykam ten wątek.
Nie no, Śmieszny Cam żartuje tylko.



@@@
Spector pojawił się w oddali zamku Malacatha. Zaczął go obserwować..
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-April-2020 18:18:08 przez Camrakor_13.)
Oceny: Caynaz (+1)
01-April-2020 18:15:48
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
********

Liczba postów: 765
Dołączył: Jan 2016
305
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 1.40
Post: #1215
RE: [RolePlay] Magic World
- Królowa naszej Krainy? Wnuczka Carrabotha? - Mówił Vretham.
- Zapewne zależy jej na czasie, zatem zapraszam. - Rzekł stanowczo, następnie zaczął wchodzić na pokład.
- Podążaj za Mną. - Powiedział Vretham. Portowy spojrzał na czaszki przypięte do pasa Vretham'a, a następnie ruszył pośpiesznie za nim.
Po chwili weszli na pokład Zemsty Królowej Anny. Portowy jeszcze nigdy nie był na pokładzie tego okrętu... Był podekscytowany... Rozglądał się, idąc za Kwatermistrzem.
Portowy ujrzał, że podłoga jest taka czysta, że aż lśni. Maszty, żagle... Wszystko było zadbane i perfekcyjne. Widział złote zdobienia, a także kościste... Pokład był ogromny i szeroki, w oddali dostrzegł 3 członków załogi. Siedzieli na pokładzie, przy złotym stoliczku, palili fajki i grali w kości, popijając rumem oczywiście w rozsądnych ilościach, gdyż Barbarossa dbał o trzeźwość umysłu swojej załogi, jednakże nie odbierał im żadnych przyjemności. Piraci spojrzeli na Portowego, kroczącego za Vrethamem. Portowy natychmiast odwrócił wzrok. Na pokładzie panował spokój i cisza, jednakże Portowy nie dostrzegł już nikogo więcej. Gdy przeszli już kawałek i dotarli pod piękne, zdobione złotem i kośćmi drzwi, usłyszał spokojną melodię... Tak, jakby ktoś grał na fortepianie, muzyka była piękna.
Vretham zapukał do drzwi 3 razy, następnie zrobił 2 sekundy przerwy i zastukał kolejne 3 razy. 5 Sekund przerwy i kolejne stuknięcie, które było siódmym. Po siódmym stuknięciu natychmiast otworzył drzwi.
- Zaczekaj tu. - Powiedział do Portowego, wchodząc.
Portowy domyślił się, że 7 takich stuknięć to jakiś specjalny kod Kwatermistrza.

Vretham wszedł do kajuty kapitańskiej i natychmiast się zatrzymał.
Kajuta była ogromna... Piękna. Barbarossa siedział przy stole stojącym na środku Kajuty. Rzeczywiście, z tyłu kajuty było miejsce dla fortepianu. Siedział przy nim ktoś i grał piękną, spokojną melodię. W komnacie było bardzo dużo zapalonych świec, świeczników, gdzieniegdzie stały również czaszki ze świeczkami palącymi się w ich wnętrzu. W całej kajucie było sporo regałów, półek, szafek... Leżało tutaj bardzo dużo ksiąg, broni, małych stateczków w butelkach... I ogrom innych rzeczy.
Na stole, przy którym siedział Barbarossa leżało kilka ksiąg, ogromna mapa, stał piękny złoty świecznik, a obok kielich pełen wina. Barbarossa siedział z piórem w ręku, pochylony nad swoim Dziennikiem Kapitańskim i pisał w nim.
- Kapitanie... - Zaczął Vretham. Barbarossa nie patrzył na niego, nadal pisał.
- Portowy przynosi wieści z portu. Ważne wieści. - Mówił.
- Do Pont Vanis przybyła... - Mówił.
- Królowa Cecilia. - Dokończył i podszedł do Barbarossy, spojrzał na niego i dziennik.
Barbarossa pisał... Gdy to usłyszał, przyspieszył.
Vretham przeczytał, co Kapitan zapisał piórem w swoim dzienniku: "Jestem wichrem, który wrogie statki na skałach rozbija.", postawił kropkę i zamknął dziennik. Odłożył pióro, a następnie podniósł się z krzesła i wyprostował...

[Obrazek: Gyvl2Ml.gif]
Chodź ze mną, też się uniesiesz... Ciebie też porwie!
[Obrazek: cuSIR6U.gif]
We all float down here!
Time to float!
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-April-2020 01:09:33 przez DevilxShadow.)
03-April-2020 00:59:57
Znajdź wszystkie posty Odpisz
troox Online
Kumaty
**

Liczba postów: 17
Dołączył: Feb 2020
14
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
remik

MineGold: 0.00
Post: #1216
RE: [RolePlay] Magic World
Neclar upadł na kolana. Piec emanował zieloną energią.
- Nie czuję nóg... - powiedział elf
Czarna Głębia przesunęła się bliżej pieca.
- Podejdź do stołu i weź jedną z form, która ci odpowiada - rzekł Akatosh.
05-April-2020 17:36:36
Znajdź wszystkie posty Odpisz
troox Online
Kumaty
**

Liczba postów: 17
Dołączył: Feb 2020
14
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
remik

MineGold: 0.00
Post: #1217
RE: [RolePlay] Magic World
Do karczmy weszło 4 mężczyzn. Mieli na głowach prowizoryczne maski chroniące wzrok przed fontanną. Zaczęli hałasować w karczmie, przewracać krzesła i krzyczeć.
- To znowu oni... - powiedział barman
Jeden z mężczyzn podszedł do lady, spojrzał na siedzącego Ravcore w kapturze. Potem na barmana.
- Daj jakiś trunek! Chłopakom też! - krzyknął mężczyzna i zaśmiał się
Pozostali z jego bandy dosiadli się do jakiejś pary siedzącej na kanapie w kącie.
Jeden wypchnął mężczyznę, dwóch usiadło po prawej i lewej stronie dziewczyny.
- Nie szarp się młody, nie zaboli! - powiedział jeden, dwóch pozostałych zaśmiało się, zaczęli nieudolnie podrywać kobietę
W tym czasie barman nalał piwo w 4 kufle. Mężczyzna zaśmiał się i wziął kufle do stolika. Odrzucony mężczyzna wstał i podszedł bliżej bandziora.
- Spadaj! - krzyknął, bandyta się zaśmiał i odepchnął chłopaka na pobliski stolik, który się rozwalił, dziewczyna siedząca pomiędzy bandytami zaczęła się wyrywać
Ich lider pozostawił kufle na stole. Wszyscy zaczęli pić i głośno się śmiać.

- Nalej... - powiedział Ravcore
Barman polał mu piwa i poszedł w stronę bandziorów z kuflem.
- Ej, patrzcie kto idzie! - krzyknął ich lider, zabójca wziął łyk trunku
- Masz piwa? - spytał drugi, zaśmiali się
Ravcore również przez chwilę się śmiał. Po chwili jednak przybrał poważną twarz i uderzył z kufla lidera w głowę, chwycił jego głowę drugą ręką i uderzył o stół.
Cała banda zerwała się z siedzeń i spojrzała na zabójcę.
- Brać go! - krzyknął jeden
Ravcore rzucił kuflem w mężczyznę który siedział na kanapie, bandyta dostał w głowę i upadł znów na kanapę. Następnie szybkim ruchem wyjął sztylet i rzucił go w jego ramię, od razu zaczął krzyczeć.
Trzeci bandyta uderzył Ravcore w podbródek, ten przechylił głowę i odleciał trochę w tył. Trzeci podbiegł do niego krzycząc. Ravcore zablokował cios, potem drugi, aż w końcu nadepnął mu na nogę i wbił kolec. Bandzior zaczął krzyczeć, upadł na ziemię. Czwarty widząc to zaczął uciekać z karczmy. Gdy był już przy drzwiach, Ravcore rzucił w niego sztyletem. Dostał w łydkę i również upadł.
Wystraszona kobieta spojrzała na zabójcę.
- Dziękuję... - po chwili dosiadł się do niej poobijany mąż, który zwalił na ziemię bandytę z wbitym sztyletem
Ravcore nic nie powiedział. Przeszedł nad wyjącymi mężczyznami leżącymi na ziemii i wyszedł z budynku.
06-April-2020 21:45:56
Znajdź wszystkie posty Odpisz
DevilxShadow Offline
ψ мίѕтяz ροҝѮмøи ψ
********

Liczba postów: 765
Dołączył: Jan 2016
305
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
DevilxShadow

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 1.40
Post: #1218
RE: [RolePlay] Magic World
Nie pisałem nic w RP ostatnio, ponieważ 2 dni temu odszedł mój Kotek... Niestety... SadSad Nie miałem weny, ochoty praktycznie na nic... Zresztą nadal zbytnio nie mam, bo jest mi po prostu smutno... Ehh... ;'/
=====================

Kapitan Barbarossa spojrzał prosto w oczy swojego Kwatermistrza... Patrzył tak przez chwilę, a następnie podniósł leżącą na stole fajkę. Wsadził do ust i zapalił... Zaciągnął się, a po chwili wypuścił dym z ust, który pofrunął prosto na twarz Vretham'a.
- Cecilia Carraboth. - Powiedział po chwili.
Uśmiechnął się i poklepał Vretham'a po ramieniu.
- Co zrobimy? - Spytał Vretham.
Barbarossa odwrócił się w stronę swojego stołu, zaczął spoglądać na leżące na nim przedmioty...
- Czy na pokładzie panuje spokój? Dyscyplina? Porządek? - Spytał nagle.
Vretham zdziwił się.
- Przecież sam wiesz najlepiej, co dzieje się na Zemście... Nic Ci nigdy nie umknie, Kapitanie. - Powiedział.
- Skąd to pytanie? - Dodał.
Barbarossa znów się uśmiechnął.
- Niechaj Królowa rozgości się w mojej Rezydencji. - Powiedział i znów odwrócił się do Vretham'a.
- Ruszaj do portu... Zaprowadź Królową do mojej rezydencji... Osobiście zadbaj o jej bezpieczeństwo i komfort. - Powiedział Barbarossa.
Vretham kiwnął głową i wyszedł z kajuty. Zauważył Portowego.
- Idziemy do portu. - Powiedział, następnie gwizdnął w stronę dwóch Piratów i kiwnął głową, ruszyli za nimi...

Barbarossa podszedł do regału z księgami. Zaczął jeździć palcem po okładkach... Po chwili znalazł i wyciągnął, dwie grube Księgi.
"Uroki i Plugastwa. Tom 1." Autor: Lord Carraboth
"Czary, Wojaczka i Sielanka..." Autor: Lord Carraboth.
- Wnuczka Carrabotha... Przypłynęła do mnie, prosić o pomoc? - Mówił szeptem, spoglądając na okładki ksiąg.
- Ciekawe, co Mi powiesz, Królowo. - Dodał, a następnie ruszył w kierunku wyjścia z kajuty...

======================
- Ale? - Spytał Fred.
- Pracownicy w naszych firmach w świecie Mugoli też nagle zaczęli domagać się podwyżek... - Mówił Lucjusz.
- Więc niech zarząd da im tego, czego chcą... Nie zawracaj mi głowy Mugolami, Lucjuszu. - Powiedział Fred.
- Ale... Dawno nas tam nie było. Dostałem informacje, że Prezes jednej ze spółek zgarnia bardzo dużo do własnej kieszeni... I ma na koncie jeszcze kilka innych machlojek. - Powiedział Lucjusz.
- Doprawdy? Może warto nauczyć Prezesa pokory? - Spytał Fred, szczerząc się. Lucjusz zrozumiał.
Fred spojrzał na Lucjusza.
- Słuchaj... Po tym spotkaniu, zamierzam udać się wraz z Cecilią do Gringotta... Ale panoszą się tam ślepi Malacatha. - Powiedział Fred.
- Gobliny żyją w strachu... Nie mogą nic zrobić. - Dodał Lucjusz.
- Gringotta jest w pewnym stopniu zależny od Ministerstwa... - Powiedział Fred.
- Mógłbym wkraść się tam wraz z Cecilią, ale nie sądzę, że przeszlibyśmy niezauważeni. - Powiedział Fred.
- Co zamierzasz zabrać z jej skrytki? - Spytał Lucjusz.
- Nie ważne, nie ważne... Lucjuszu. - Odpowiedział szybko Fred.
- Warto byłoby mianować nowego Dyrektora Banku... - Powiedział Fred.

[Obrazek: Gyvl2Ml.gif]
Chodź ze mną, też się uniesiesz... Ciebie też porwie!
[Obrazek: cuSIR6U.gif]
We all float down here!
Time to float!
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-April-2020 23:57:10 przez DevilxShadow.)
06-April-2020 23:56:52
Znajdź wszystkie posty Odpisz
troox Online
Kumaty
**

Liczba postów: 17
Dołączył: Feb 2020
14
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:
remik

MineGold: 0.00
Post: #1219
RE: [RolePlay] Magic World
- Jakieś rozkazy? - spytał Dagon
- Tak. Dowiedz się ile złota zabraliśmy z banku Gringotta - odpowiedział Elf.
Dagon kiwnął głową i wyszedł z komnaty zostawiając Lorda samego.
Wczoraj 00:06:58
Znajdź wszystkie posty Odpisz
Camrakor_13 Online
I am inevitable
***************

Liczba postów: 7,969
Dołączył: Apr 2015
1961
+
Pomogłem? Daj Diaxa!
Nick na Serwerze:

Odznaczenia:

(Zobacz Odznaczenia)
Poziom:
MineGold: 631.00
Post: #1220
RE: [RolePlay] Magic World
Arcan spoglądał przez okno z wieży swojej komnaty..
Dzisiaj 19:50:50
Znajdź wszystkie posty Odpisz



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości